Dedicated young fans have quietly made Twenty One Pilots the biggest band of 2016. And Twenty One Pilots have quietly become a gifted arena act. The band from Columbus, Ohio, has released four About “twenty one pilots - Twenty One Pilots (Traducción al Español)” Lanzado de forma independiente por la banda el 29 de diciembre de 2009, el homónimo de ‘twenty one pilots’ es el Już na początku grudnia w Australii pojawi się połączona reedycja Vessel i Blurryface! Niestety nie będzie na niej żadnych nowych piosenek. Więcej informacji znajdziecie na naszej stronie: Na łamach magazynu Alternative Press ukazał się wywiad z Tylerem. Pojawiły się szczegóły dotyczące nowej płyty! Dziś w nocy Twenty One Pilots wystąpili na #VMAs 2021 z utworem „Saturday! Wokalista TØP zaskoczył fanów niespodziewaną informacją. Wraz z małżonką [Intro] Cover me, oh! [Chorus] I can't believe how much I hate Pressures of a new place roll my way Jumpsuit, jumpsuit, cover me Jumpsuit, jumpsuit, cover me I crumble underneath the weight twenty one pilots Polska.१०,९३४ आवडी · १ जण ह्याबद्दल बोलत आहेत.Pierwszy polski fan site o zespole twenty one pilots grupa: Na YouTube i Spotify pojawily sie dwie nowe piosenki Twenty One Pilots! Ponadto znamy już tytuł albumu i mamy dla Was informacje na temat trasy koncertowej! Wiecej w rozwinieciu newsa! jarredjermaine. Songs that all have instruments followed by a pause & then lyrics: Demi Lovato “Skin Of My Teeth”, Hole, Twenty One Pilots & The Clash #demilovato #demi #twentyonepilots #hole #theclash #tearinmyheart #shouldistayorshouldigo #skinofmyteeth #celebrityskin #guitar #piano #music. twenty one pilots wracają w wielkim stylu! Jest mocniej niż się tego spodziewaliśmy, ale równie ciekawie! Płyta zatytułowana "Trench" ukaże się już 5 października. Koncert w Łodzi zaplanowany jest aKRG. Pozytywnie zainspirowane popołudniowymi doniesieniami o jesiennych koncertach amerykańskiego zespołu Twenty One Pilots w Europie postanowiłyśmy wspólnie z autorką Peachy Mag stworzyć subiektywny ranking naszych ulubionych utworów grupy. Zestawienie bierze pod lupę 10 najlepszych piosenek Twenty One Pilots, które chętnie usłyszałybyśmy na żywo na jednym z październikowych lub listopadowych koncertów. Zespół odwiedzi Meksyk, a później Europę, Stany Zjednoczone i Australię w ramach Emotional Roadshow między wrześniem 2016 roku, a kwietniem 2017 roku. W Polsce Twenty One Pilots zagrają, po raz pierwszy w karierze, 3 listopada na warszawskim Torwarze. Bilety trafią do sprzedaży już w najbliższy czwartek, więc to idealny moment, żeby przekonać się, czy nie warto byłoby się tam wybrać. Przy okazji – album Vessel można znaleźć TUTAJ, a najnowszą płytę TU. 1. Holding On to You Rap. Zaczyna się w zasadzie bardzo niepozornie, ale to dobra piosenka, żeby przekonać się, co tak naprawdę w tych chłopakach siedzi. Niby coś sobie rapują, niby dużą rolę odgrywa perkusja, aż tu nagle dochodzimy do refrenów i okazuje się, że delikatne melodie nie są im obce. A skala głosu, jak na rapera, imponująca. 2. Goner To jedna z tych piosenek, które na żywo muszą brzmieć potężnie. Już w wersji studyjnej przepełniona jest silnymi emocjami, doprawiona przepiękną partą pianina. Co ciekawe, brzmi mocniej, autentyczniej i jeszcze potężniej, o ile jest to w ogóle możliwe, na solowym albumie Tylera. 3. Heavydirtysoul Utwór otwierający ostatni album zespołu. Rytmiczny, pozytywny w refrenie z mrocznym pianinem. Gdybym miała podać jedno z najciekawszych otwarć płyt ostatnich lat, spokojnie wskazałabym właśnie to. Niezdecydowanym powiedziałabym nawet, że pierwsze sekundy przypominają mi intro jednej z piosenek 30 Seconds to Mars. 4. Guns for Hands Śmiejcie się, ale ta piosenka przenosi mnie w magiczne lata rozkwitu polskiego disco polo. Autentycznie, ale tak mniej więcej do połowy piosenki. Przypuszczam, że winna jest temu partia klawiszy i specyficzny wokal. Ale przecież ważne, żeby muzyka sprawiała radość. 5. Tear In My Heart Z singlami jest tak, że aż zbyt często mają się nijak do faktycznego brzmienia, rytmu i przesłania albumu. W przypadku tej piosenki ta reguła na szczęście się nie sprawdza. To nie tylko genialny kawałek do biegania, wychodzenia z domu o nieludzkiej porze, ale też idealna piosenka na poprawę nastroju i przekonanie się, ile potencjału drzemie w albumie Blurryface. 6. Lane Boy Po dzikim szaleństwie czasami dobrze jest wpaść w letarg, odpłynąć i oddać się dźwiękom. Czekajcie, jak to mówią… czas na delikatne pląsy. Można to zrobić słuchając właśnie Lane Boy. Inne oblicze tej samej płyty? Oto ono! Przy okazji warto posłuchać też tekstu. 7. A Car, a Torch, a Death Piosenka wprawiająca w trans. Tyler brzmi tu nad wyraz oldschoolowo, a siła jego głosu rośnie wraz ze zróżnicowaniem przejścia. Dzięki tej piosence można zrozumieć, że otwarte przyznanie się do wiary i jej znaczący wpływ na twórczość – w przypadku Tylera – to nie tylko zabieg marketingowy. 8. Ode to sleep Brak schematyczności, połączony z niesamowitą energią i uwidaczniającymi się stylami indie i popu dają niezłego kopa. Każdy element utworu pasuje do siebie niczym element układanki i co ciekawe, był to efekt przypadkowy. Psychodeliczny początek rozwija się w ciekawą część mówioną, a zmieniająca się rytmika nadaje tempa, ciekawie rozwijając cały utwór. 9. Fairly Local Gra słowna Tylera to coś, czego w tej piosence nie da się nie zauważyć, ale też nie da się jej nie docenić. To coś, co mocno wyróżnia tę piosenkę na tle innych z albumu Blurryface. Odważny, stanowczy, jasny przekaz. A przy tym brzmienie wciąż bardzo dobrze pasujące do całego albumu. Jeśli kiedykolwiek tej piosenki zabraknie w ich koncertowym repertuarze – pewna era bezsprzecznie się skończy. 10. The Judge Tutaj w przejściach spore pole do popisu ma Josh. Jedna z nielicznych tak naprawdę piosenek na płycie, gdzie można uznać, że podział ról jest równy. Można więc spokojnie nacieszyć się duetem w pełnej krasie i popodziwiać Josha. W dodatku utwór pała tak pozytywną energią, że ciężko nie podrygiwać w rytm nogą. Przeczytaj: Recenzja albumu Blurryface Drugiego dnia Open'era wydarzył się cud. Po raz pierwszy w historii zapowiadane burze, gradobicia, wichury i ulewy ominęły teren gdyńskiego festiwalu. Na całe szczęście, bo ten dzień był wyjątkowo udany. Przykład? Twenty One Pilots chociażby. Duet zagrał jeden z najlepszych koncertów w historii głównej sceny imprezy. Fani byli zachwyceni, mniej natomiast powodów do zadowolenia mają wielbiciele Chemical Brothers. Sobotni koncert nie dojdzie do muzyczne w Trójmieście Drugiego dnia Open'era - mimo bardzo ciekawego line-upu - początkowo teren festiwalu wydawał się nieco opustoszały. Nawet mimo gigantycznego tłoku do openerowych autobusów na gdyńskim dworcu. Było jakoś tak niemrawo. I w ten nieco senny klimat wpisali się chociażby panowie z Royal rok - bodajże 2014 - kiedy Alter Art zaprosił brytyjski duet po raz pierwszy na Open'era. Ogłaszając ich na Alter Stage, mało kto ich kojarzył. Jednak ich kariera wybuchła momentalnie i kiedy nadszedł czas koncertu, namiot pękał w szwach do tego stopnia, że aż zarwała się drewniana podłoga. Nie dziwne więc, że wielu ostrzyło sobie zęby na ten było co najwyżej poprawnie. Hity rozkręciły publikę, ale poza tym można było odnieść wrażenie, jakby panowie trochę byli tam na siłę. Wydaje się, że - mimo dużej dziś popularności - to jednak zespół na mniejsze sceny. Jednak największym rozczarowaniem drugiego dnia festiwalu była formacja Glass Animals, która zagrała na Orange Main Stage po Royal Blood. Ależ to była nuda. Jeden z najważniejszych zespołów alternatywnych naszych czasów zawiódł na całej linii. Trudno to zrozumieć, bo niby widać było zaangażowanie, ale kompletnie brakowało energii. Ci, którzy przyjechali specjalnie dla nich, musieli się mocno to nie tylko muzykaAle potem na scenie pojawili się Twenty One Pilots. Z opóźnieniem, za co w trakcie koncertu przepraszali, ale nie była to ich wina. Tuż przed koncertem nad teren Open'era nadciągnęły burzowe chmury - niebo stało się wręcz złowrogo ciemne, spadł deszcz, a z dwóch stron widać było wyładowania atmosferyczne. Organizatorzy zaapelowali do ludzi czekających pod sceną na koncert o opuszczenie tej strefy i nie dotykanie metalowych barierek. Fani, choć niechętnie, dostosowali się do polecenia, a z głośników popłynęły informacje, że koncert Twenty One Pilots rozpocznie się, gdy tylko minie zagrożenie burzowe. Matka natura okazała się łaskawa - deszcz szybko przestał padać, a burza przeszła bokiem, choć wszyscy spodziewali się prawdziwego Armagedonu. Koncert zaczął się z ponad pół godzinnym opóźnieniem, ale to co się wydarzyło później sprawiło, że nikt o tym już nie mówił. "Piloci" to dziś flagowy produkt amerykańskiej niezależnej wytwórni Fueled by Ramen i jeden z najważniejszych zespołów około rockowych na świecie. I pokazali to w Gdyni. To był jeden z tych występów, który przejdzie do historii Open'era. Obok Muse w 2007, Grace Jones w 2010, Arctic Monkeys w 2013, Jacka White'a w 2014 czy Foo Fighters w 2017. Ależ oni zagrali. To jest kwintesencja współczesnej wersji punk rocka. Schodzenie do publiczności, wchodzenie na nią, wspinanie się na konstrukcje infrastruktury. Energia, profesjonalizm, perfekcja. I do tego rozbudowany koncertowy że w piątek będzie Dua Lipa, której koncert cieszy się największym zainteresowaniem na tegorocznej edycji festiwalu. Ale tak - ona wyjdzie, pięknie zaśpiewa, będzie pięknie wyglądać i zapewne będzie to piękne show. Będą fajerwerki. Ale nie sądzę, aby poziomem przebiła to, co zaserwowali nam "Piloci". I to jest właśnie ta różnica - o koncertach rockowych pamięta się latami, popowe są chwilowe. Jeśli się mylę, odszczekam te słowa w kolejnym tekście i przeproszę za zbytnie zuchwalstwo. Niemniej, wiele już w życiu na tym festiwalu widziałem i takie show zdarza się niezwykle rzadko. Twenty One Pilots do gdyńskiego koncertu podeszli bardzo ambitnie. Widziałem ich występy na innych imprezach, chociażby belgijskim Pukkelpop. Już tam ich koncert robił wrażenie. Ale to, co zaprezentowali w Gdyni, mogłoby spokojnie ukazać się na koncertowym dvd. Nie było tu półśrodków. Duet zagrał jeden z najlepszych koncertów nie tylko w historii głównej sceny Open'era, ale także chyba swojej. Playboi Carti? Dziwne to było doświadczenie. Osobliwy koncert na zamknięcie 'maina'. Taki horror rap, ale jednocześnie groteska. Tyle w temacie. Nie można jednak nie wspomnieć, że w czwartek na Open'erze działy się także inne rzeczy. Przede wszystkim występ Tove Lo na scenie namiotowej, który zgromadził nieprawdopodobną wręcz publikę. Szwedka dała fantastyczny chyba nawet od Years & Years, którzy byli tego dnia headlinerem na Tent Stage. Olly Alexander rozwinął się jako artysta, ale też trochę uderzyła mu "sodówa". Bo jeśli porównamy jego pierwszy występ na Open'erze z tym, co było w czwartek, zauważymy ogromny dysonans. Wówczas to było coś - powiew świeżości, inność, taka nienachalna wersja współczesnego popu. Nie dało się tego nie lubić. Dziś natomiast - mimo rozwoju i bezapelacyjnego statusu gwiazdy - Years & Years mogą niektórych drażnić. Nie zmienia to jednak faktu, że koncert był naprawdę dobry. Co jeszcze? Zdechły Osa na Alter Stage. To taka trochę dziwna, niejednoznaczna postać. Bo ani to raper, ani punkowiec, ani poważny, ani śmieszny. Chimera. O, to jest dobre określenie. Tak mi się przynajmniej wydaje. Jedno z najciekawszych zjawisk na polskiej scenie muzycznej. Chłopak dał świetny koncert dla tłumu ludzi. To chyba najlepiej pokazuje, że zakochanie się w matce swojego ziomka może dać przepustkę do wielkiej Open'era z własnymi kanapkamiW piątek na Open'erze będziemy mogli zobaczyć Dua Lipę, Martina Garrixa, Michaela Kiwanukę czy Biffy Clyro. Teren festiwalu otwiera się o 15, bilety można zakupić poprzez oficjalną stronę wydarzenia. Jeśli nie lunie deszcz, będzie to jedna z przyjemniejszych edycji Open'era. Warto też przypomnieć, że z przyczyn niezależnych (covid wśród członków zespołu) w sobotę nie pojawią się The Chemical Brothers. Być może dzisiaj poznamy nazwę zastępcy, gdyż Alter Art w komunikacie poinformowało, że pracuje nad zmianą w harmonogramie imprezy. Niestety, obecnie nie ma dostępnych wydarzeń dla Twenty One Pilots. Zarejestruj się do naszego TicketAlarmu, aby otrzymywać automatyczne powiadomienia o nowych wydarzeniach Twenty One Pilots. Twenty One Pilots Fan-Report: recenzje i opinie Mega impreza Warszawa, Torwar, Mega impreza, chciałbym iść na jeszcze jeden koncert. Kazda sekunda koncertu to niesamowite przeżycie. Panowie bardzo się postarali, zrobili show na światowym poziomie. Świetne przeżycie! Warszawa, Torwar, Co prawda razem z przyjaciółkami dotarłyśmy na Torwar już w czasie występu supportu (okazuje się, ze BRY na żywo jest jeszcze lepszy), ale zapamiętam ten wieczór na długo! Twenty One Pilots wymiotło nie tylko muzycznie, ale i oprawą - filmy, efekty specjalne, wokalista znikający ze sceny i pojawiający się w różnych miejscach hali, biegający po tłumie w wielkiej kuli, Joshua grający na perkusji ustawionej na płycie, która trzymają fani... I co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło - brak tzw. bydła, jeśli chodzi o publiczność (przynajmniej w mojej okolicy na płycie). Jedyny problem sprawił nam wyjazd z parkingu pod Torwarem, który zajął nam co najmniej 30 minut, ale w zasadzie mogłyśmy się tego spodziewać. wspaniały koncert Warszawa, Torwar, Nigdy w życiu nie przeżyłam tak cudownego koncertu! Nigdy też nie byłam tak dumna, że należę do tak wspaniałego i zgranego fandomu! Tyler i Josh dali radę, jestem z nich dumna. Widząc ich dumę z naszego wsparcia i śpiewanie razem z nimi, ach, co to był za koncert! Oby wrócili, tak jak to obiecali na koncercie :) REWELACJA! Warszawa, Torwar, Absolutnie rewelacyjne wydarzenie i muzycznie i wizualnie. Zespół na piątkę, organizacja całego przedsięwzięcia również. Do powtórzenia, koniecznie ! Proponowane dla Ciebie Początki Zespół powstał w 2009 roku w Columbus w stanie Ohio i już w pierwszym roku działalności samodzielnie wydał i wyprodukował w piwnicy swoją pierwszą płytę „Twenty One Pilots” (nazywaną także „Self Tiled”). W tym roku rozpoczęła się także ich pierwsza trasa koncertowa na terenie rodzinnego stanu w klubach ( z muzyką elektroniczną, czy metalem) i na różnych salach koncertowych. Występując przed różnorodną publicznością, wokalista i autor tekstów piosenek, Tyler Joseph, zaczął mieszać style i gatunki muzyczne w swoich utworach, nie ograniczając się do konkretnego rodzaju. Po wydaniu płyty w 29 grudnia 2009 roku brali także udział w konkursach, „Battle of the Band” w The Alrosa Villa. Pierwszy skład grupy różnił się znacząco od obecnego. Pierwotnymi członkami i założycielami była trójka przyjaciół ze studiów: wokalista, autor tekstów piosenek i klawiszowiec Tyler Joseph, perkusista Chris Salih oraz klawiszowiec i basista Nick Thomas. W 2011 roku Salih i Thomas podjęli decyzję o odejściu z grupy. Joseph nie został jednak sam – dołączył do niego kolega Saliha, perkusista Josh Dun. Mężczyźni poznali się w 2010 roku na jednym z koncertów Twenty One Pilots, podczas którego Dunowi bardzo spodobała się wykonywana przez zespół muzyka oraz oryginalne teksty utworów. Druga płyta Twenty One Pilots w nowym składzie W lipcu 2011 roku ukazała się druga również samodzielnie wyprodukowana płyta Twenty One Pilots pt. „Regional at Best” nagrana w nowym, dwuosobowym składzie. Wraz z płytą odbyła się także trasa koncertowa po Columbus i okolicach, którą rozpoczął darmowy koncert na terenie New Albany High School. Dzięki stałemu kontaktowi z fanami za pośrednictwem mediów społecznościowych popularność zespołu zaczęła wzrastać wprost proporcjonalnie do liczby fanów na koncertach zespołu. W efekcie w listopadzie odbył się pierwszy całkowicie wyprzedany występ w Columbus' Newport Music Hall. Było to przełomowe wydarzenie w historii duetu, ponieważ za jego sprawą poczynaniami zespołu zaczęły interesować się różne wytwórnie muzyczne. Ostatecznie duet podjął współpracę z Fueled by Ramen, współpracującym z Paramore, All Time Low, czy Fall Out Boy. Swoją decyzję mężczyźni ogłosi w kwietniu 2012 roku podczas występu w Lifestyle Communities Pavilion w Columbus. Trzecia płyta Twenty One Pilots „Vessel” Pierwszym efektem współpracy z wytwórnią było EP zatytułowane „Three Songs” oraz niedługa trasa koncertowa z zespołami Walk the Moon oraz Neon Trees. 12 listopada 2012 premierę miał także oficjalny teledysk Twenty One Pilots do piosenki „Holding on to You” (oryginalnie pochodzącej z płyty „Regional at Best”) w reżyserii Jordana Bahata. Kolejnymi piosenkami, które doczekały się wersji wideo, były „Car Radio” oraz „Guns for Hands” wyreżyserowane przez Marka Eshlemana. Trzecia płyta Twenty One Pilots zatytułowana „Vessel” wydana 8 stycznia 2013 roku była przełomowym albumem w dziejach zespołu. Za jej sprawą duet zyskał krajową, a nawet międzynarodową sławę osiągając wysokie miejsca na listach przebojów. Uplasował się na 58. miejscu listy „Billboard 200”, na 17. miejscu na liście Internet Albums, czy 10. na liście Alternative Albums Chart. Także piosenki „Guns for Hands” oraz „Lovely” zostały docenione i znalazły się na 21 i 67 miejscu na liście „Japan Hot 100”. Nie był to koniec sukcesów na listach przebojów. Pierwszy przebój radiowy zespołu, czyli piosenka „Holding on to You” trafiła na 11 miejsce rankingu alternatywnych utworów „Billboard 200”. W 2013 roku duet dołączył także do trasy koncertowej zreaktywowanego zespołu Fall Out Boy, koncertując z zaproszoną również do wydarzenia grupą Panic! At the Disco. Dzięki możliwości występowania przed tysiącami widzów zespół zdobył rzeszę nowych fanów. Duet zaczął pojawiać się także w telewizji, w programie Late Night with Conan O’Brien oraz na festiwalach muzycznych, np. na SXSW w Austin, Lollapalooza, Firefly, czy Boston Calling, zyskując coraz większą popularność. Dzięki temu w 2014 roku Twenty One Pilots rozpoczęło trasę koncertową zatytułowaną „Quiet is Violent Tour”. Era Blurryface Twenty One Pilots słynie z oryginalnie brzmiących piosenek będących połączeniem różnych gatunków muzycznych ( rocka, hip-hopu, popu, muzyki elektronicznej, czy reggae) oraz z niekonwencjonalnych pomysłów na świat oraz historie związane z poszczególnymi płytami. Albumem, który zapoczątkował opowieść owianą wokół danego krążka, był „Blurryface” wydany 16 maja 2015 roku. Znalazł się na nim jeden z najpopularniejszych oraz najbardziej rozpoznawalnych utworów zespołu – „Stressed Out”. Za jego sprawą Twenty One Pilots znalazło się na drugim miejscu listy „Billboard Hot 100” i na pierwszym na listach Hot Rock Songs oraz Alternative Songs. Kolejnym sukcesem zespołu związanym z czwartym studyjnym albumem była liczba sprzedanych płyt. Już po tygodniu od premiery sprzedanych zostało aż 134 000 kopii, a Twenty One Pilots po raz pierwszy trafiło na 1. miejsce listy „Billboard 200”. Rok później zostali także narodzeni jedną z najważniejszych nagród muzycznych przyznawanych w USA – Billboard Music Award. Wraz z płytą Twenty One Pilots przedstawili fanom postać tytułowego Blurryface’a, który uosabia niepokoje, lęki i złość wokalisty oraz „reprezentuje wszystkie rzeczy jako jednostki, ale także wszystko wokół, co jest niepewne”. Wraz z jego pojawieniem się rozpoczęła się opowieść, którą duet rozwija do dziś. Zabieg ten pozwala fanom bezpośrednio zaangażować się w promocję oraz historię budowaną zarówno w piosenkach, jak i poza nimi, na stronie internetowej. Ponadto dzięki temu działaniu sympatycy zespołu czują przynależność do społeczności zwanej The Skeleton Clique. Emotional Roadshow i pierwszy koncert w Polsce 31 maja 2016 roku w Cincinnati (Ohio) rozpoczęła się największa trasa koncertowa Twenty One Pilots – „Emotional Roadshow”. Na początku koncerty odbywały się wyłącznie w Stanach Zjednoczonych. Wkrótce jednak do listy dołączyły także inne kontynenty – Australia i Nowa Zelandia oraz Europa. Tego roku, 3 listopada, Twenty One Pilots po raz pierwszy odwiedziło również Polskę, występując na Torwarze przed pięciotysięczną widownią. 12 lutego 2017 roku Twenty One Pilots otrzymali swoją pierwszą nagrodę Grammy w kategorii Best Pop Duo/Group Performance. „W Trench nie jestem sam” Ogłoszenie premiery piątego studyjnego albumu owiane było tajemnicą. Po roku milczenia w mediach społecznościowych, w kwietniu 2018 roku na stronie sklepu internetowego zespołu pojawiła się tajemnicza wiadomość, która prowadziła na zagadkową stronę internetową. Zostawione były także wskazówki, które po rozwiązaniu prowadziły na dalsze części witryny. Oprócz samych grafik w serwisie pojawił się list od niejakiego Clancy’ego – nowej postaci wykreowanej przez Tylera i Josha. Wkrótce potem ogłoszono datę premiery (5 października 2018 rok) nowej płyty Twenty One Pilots, pt. „Trench”. Zapowiedziano także kolejną trasę koncertową zatytułowaną „The Bandito Tour”, w ramach której 15 lutego 2019 roku w Atlas Arenie w Łodzi odbył się drugi koncert zespołu w Polsce. Płyta „Trench” szybko znalazła się na liście „Alternative Albums” oraz „Billboard Top Rock Albums”. Również poszczególne utwory zajmowały wysokie miejsca na liście przebojów „Hot Rock Song”. Zarówno na płycie, jak i w materiałach na stronie internetowej, czy mediach społecznościowych Twenty One Pilots odsłaniali kolejne wskazówki i tajemnice dotyczące kreowanego przez nich świata. Tym razem fani mogli dowiedzieć się, czym jest często wspominana Dema, co oznacza określenie Folina Sahlo, kim jest tajemniczy Nico, co oznacza kolor żółty (#FCE300), w którym utrzymane są materiały promocyjne, kim są Banditos, czy co oznacza sęp na okładce albumu. Niebieska era „Scaled And Icy” Już w marcu 2019 roku w rozmowie z „NME” duet wspomniał, iż pracuje nad tekstami, postaciami oraz kontynuacją historii w szóstym albumie. Jednak dopiero na początku 2021 roku Twenty One Pilots zaczęli informować za pośrednictwem mediów społecznościowych o powstawaniu nowego albumu. Zapowiedzieli także datę premiery – 21 maja 2021 roku. Na początku i na końcu kwietnia duet zaprezentował także dwa utwory z nadchodzącej płyty – „Shy Away” i „Choker” oraz okładkę z niebieskim smokiem o imieniu Trash. Fani natychmiast zaczęli analizować symbole oraz teksty piosenek, które sugerują, iż „Scaled And Icy” jest kontynuacją i być może zakończeniem opowieści rozpoczętej w „Blurryface”. Również kolor przewodni nowej ery – kolor niebieski – może sugerować, iż album ten jest końcem dotychczasowej narracji. Co ciekawe najnowsza płyta Twenty One Pilots powstawała w nietypowych okolicznościach – zespół nagrywał ją oddzielnie. Podczas lockdownu Tyler napisał i samodzielnie wyprodukował album w swoim domowym studiu nagraniowym, natomiast Josh dogrywał swoje partie perkusyjne w profesjonalnym studiu. Ciekawostki: Pomysłodawcą nazwy zespołu Twenty One Pilots jest Tyler Joseph. Jego inspiracją była sztuka Arthura Millera „Wszyscy moi synowie”, w której autor przedstawił dylematy moralne związane z II wojną światową. Opisał w niej historię właściciela firmy produkującej części do samolotów, który odkrył, iż produkowane w jego fabryce części są wadliwe. Mężczyzna miał dylemat, czy powinny być wycofane, przez co straciłby sporą sumę pieniędzy, czy powinny być jednak sprzedane. Ostatecznie podjął decyzję o wypuszczeniu wybrakowanych części, w efekcie czego zginęło dwudziestu jeden pilotów (w tym syn mężczyzny), Twenty One Pilots mają na swoim koncie dwa wpisy w księdze Guinnessa – pierwszy w kategorii najczęściej stremowanej płyty oraz zespołu, drugi zaś za najdłużej trwający klip muzyczny – teledysk do piosenki „Level of Concern”, w którym wykorzystano materiały nadesłane przez fanów, wyświetlany był przez 4264 godziny (ponad 178 dni), Utwory Twenty One Pilots nie tylko opowiadają historię wykreowaną przez duet, ale nawiązują także do religii. Tyler Joseph bowiem jest praktykującym chrześcijaninem, dlatego w pisanych przez siebie piosenkach często nawiązuje do wiary, czy swoich dylematów związanych z nią. Ponadto teksty piosenek prezentują zmagania Josepha ze swoimi lękami, niepewnością, złością, wahaniem, miłością, Kolory oraz postacie pojawiające się na poszczególnych płytach nie są przypadkowe. Narrację tę rozpoczął Blurryface, który prawdopodobnie został pokonany w erze Trench. W efekcie jednak Tyler i Josh prawdopodobnie trafili do tajemniczej, propagandowej Demy, Po podpisaniu kontraktu z Fueled by Ramen Tylerowi Josephowi udało się wynegocjować zachowanie praw własności do płyty „Twenty One Pilots”, która dostępna jest w wersji cyfrowej. Inaczej sprawa wygląda w przypadku albumu „Regional at Best”, którego prawa przysługują wytwórni. Wskutek tego album został wycofany ze sprzedaży i nie jest dostępny. Tym samym utwory takie jak „Be Concerned”, „Clear”, „Anathema”, „Slowtown”, czy „Ruby” nie są komercyjnie udostępnione.